wtorek, 17 lutego 2009

Potrzebni

„W mediach katolickich brakuje profesjonalizmu” - powiedział ks. Zygmunt Kosowski, dyrektor Wydawnictwa św. Stanisława BM. Dodał, że Kościół nad tym pracuje, tworząc nowe kierunki studiów, które wykształcą profesjonalnych dziennikarzy.

Mówił to podczas dyskusji panelowej "Kościół a media, media a Kościół", która toczyła się 16 lutego, w Centrum Jana Pawła II w Krakowie, przy okazji wydania nowej książki rzecznika krakowskiej kurii, ks. Roberta Nęcka. Oprócz ks. Kosowskiego i ks. Nęcka brał w niej udział Witold Bereś, producent filmowy, oraz Witold Gadowski - były dyrektor TVP Kraków. Dyskusję prowadził dziennikarz "Gazety Wyborczej" - Rafał Romanowski.

„Katolicki – czy po prostu: uczciwy?”

- zapytał Witold Gadowski . Zastanawiał się, czy zamiast o dziennikarzach katolickich nie należy zacząć mówić o dziennikarzach – katolikach, umiejących bez patosu pokazywać świat z punktu widzenia katolika, nie wykorzystując Jana Pawła II jako "dostarczyciela lidów". "Katolicki styl przeszkadza mi w przyjęciu treści" - powiedział.

Ks. Nęcek dodał, że Kościół zaprzepaścił szansę na utworzenie ogólnopolskiego katolickiego dziennika. Wszyscy jednak zgodzili się, że tworzenie takiego dziennika mijałoby się z celem: trafiałby tylko do niewielkiej, zadeklarowanej grupy wierzących.

Lepszym rozwiązaniem - według Witolda Beresia - jest upowszechnianie idei chrześcijańskich przez profesjonalne i wartościowe artykuły publikowane w istniejących mediach. Nie trzeba przy tym mówić wprost o Bogu. Wystarczy zamiast Dody, która stała się ikoną propagowanej przez media „kultury niższej” zaprosić do programu ludzi, którzy mają coś społecznie istotnego do powiedzenia.
To odstępstwo od modelu "dziennikarstwa katolickiego", które w podejmowanej tematyce nie wykracza poza sprawy wiary. "Nie można mówić o dziennikarstwie katolickim, tak, jak nie ma sensu mówienie o muzyce chrześcijańskiej" - powiedział ks. Kosowski.

Trzy zasady dobrego dziennikarstwa

Jakie powinno być dziennikarstwo uprawiane przez katolików? Według ks. Nęcka zakłada ono po pierwsze zgodność słów z czynami, co budzi zaufanie wśród czytelników. Po drugie, jego podstawą jest uczciwość i kompetencja - dzięki temu unika bylejakości. Po trzecie - dziennikarzem powinna kierować chęć udzielania się dla dobra wspólnego, nie tylko prywatnego. Rzecznik przypomniał też, że najniższym pułapem ewangelizacji jest propagowanie kultury.

Zadaniem dziennikarza-katolika jest nie tylko edukacja w kontekście wiary, ale propagowanie wartości, podnoszenie poziomu debaty publicznej, pogłębianie jej; poruszanie trudnych kwestii. W programach robionych przez wierzących dziennikarzy możliwe jest to, czego gdzie indziej się nie spodziewamy: da się przyprzeć polityka do muru i pytać go o głębsze kwestie, o prawdziwe poglądy, aż do obnażenia jego nicości lub wielkości - zgodzili się Bereś z Gadowskim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz